01 02 phoca_thumb_l_04

Msze święte w kaplicy


W dni powszednie
godz. 6.30
 
W niedzielę i uroczystości
godz. 10.00
 

...

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Jubileusz Klarysek Kapucynek

banerW obecnym roku polskie klaryski kapucynki świętują jubileusz 150-lecia obecności w naszym kraju. Dnia 4 października 1860 r. w klasztorze w Warszawie 12 sióstr felicjanek rozpoczęło życie klauzurowe. Nikt wtedy nie przypuszczał, że jest to początek nowego zakonu.

Każda nasza wspólnota, a jest ich obecnie pięć, wybrała dzień w którym w szczególny sposób chce dziękować Bogu za powołanie. Wspólnie natomiast odmawiamy codziennie specjalnie ułożoną modlitwę. Raz w miesiącu odbywają się kapituły na tematy zaproponowane przez br. Juliusza Pyrka OFMCap, naszego asystenta prowincjalnego, mające na celu przeanalizowanie poszczególnych aspektów naszego życia, pogłębienie świadomości powołania i nawrócenie ku głębszemu i autentycznemu życiu otrzymanym darem. Podczas dni skupienia prowadzonych przez br. Juliusza rozważamy Regułę św. Klary, by lepiej zrozumieć nasze powołanie i zadanie w Kościele.

Uroczyste obchody jubileuszowe zapoczątkowała w niedzielę 13 czerwca b.r. wspólnota z Brwinowa. Uroczystą Mszę św. poprzedziła 25 minutowa prezentacja filmowa. Chciałyśmy w ten sposób przybliżyć braciom kapucynom, siostrom z innych zgromadzeń oraz osobom świeckim historię kapucynek w Polsce oraz klasztoru brwinowskiego, a także codzienne życie sióstr, jego prostotę a jednocześnie bogactwo.

Praca nad tym dziełem nam samym głębiej uświadomiła ile zawdzięczamy bł. Matce Angeli Truszkowskiej i bł. Honoratowi Koźmińskiemu, ich heroicznej wierze i ufności w Bożą moc i opatrzność. Nasze zgromadzenie powstało w warunkach zupełnie niesprzyjających samemu istnieniu zakonów. Zobaczyłyśmy też z jak wielkimi przeciwnościami musiały zmagać się nasze siostry w przeszłości, a jednak wierzyły, nie ustawały w gorliwości, by służyć Bogu jak potrafiły najlepiej, mimo że były zwykłymi kobietami, musiały pokonywać również własną słabość i ograniczenia. To nas tym bardziej skłania do wdzięczności Bogu i im za pozostawione świadectwo mocy Bożej. Jest też zobowiązaniem.

Mszy świętej przewodniczył br. Marek Przeczewski OFMCap, Minister Prowincjalny. Współkoncelebransami był ks. Maciej Kurzawa, proboszcz parafii w Brwinowie, ks. Henryk Załuska, nasz kapelan oraz przybyli bracia kapucyni. Bardzo cieszyłyśmy się z obecności sióstr Felicjanek z Matką Magdaleną Trzcińską, przełożoną prowincjalną, sióstr ze zgromadzeń honorackich i innych, a także z obecności naszych sąsiadów, przyjaciół i dobrodziejów.

Podczas homilii br. Marek nawiązał do starotestamentalnej tradycji obchodzenia jubileuszu, jako czasu darowania długów, powrotu do utraconej własności i odpoczynku. Ukazał aktualność i głęboki sens przeżywania tego czasu jako czasu wybaczenia i pojednania z Bogiem, ze współsiostrami, z samą sobą, "wyzerowania licznika"; jako czasu powrotu do swojej własności, czyli w naszym przypadku do… braku własności, do wyboru na nowo Jezusa jako jedynego dobra jakie posiadamy.
„Rok jubileuszowy rozpoczynał się od dnia pojednania. Jeżeli ten jubileusz ma być radością, musi się rozpocząć od pojednania i przebaczenia we wspólnocie. to jedno czynię - pisał św. Paweł do Filipian - zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w Chrystusie Jezusie. Rok jubileuszowy to wyzerowanie licznika, zapomnienie o tym, co za nami - także o tym, co w przeszłości między nami złego zaszło - to uleczenie pamięci balsamem przebaczenia: odpuść nam nasze winy, bo i my odpuszczamy naszym winowajcom.”

Bardzo nas poruszyły słowa, że Jezus też chce w tym czasie powrócić do swojej własności.

„Bóg w tym jubileuszowym czasie chce powrócić do swojej własności. On stoi u drzwi i kołacze, jeśli kto posłyszy Jego głos i drzwi Mu otworzy, wejdzie do niego, jak przybył do domu Marty i Marii. Jeśli z jakichś powodów przestaliśmy być własnością Pana, jeśli oddaliśmy się w niewolę czemuś lub komuś - to jest czas powrotu Boga do swojej własności.”

I wreszcie nasze powołanie do kontemplacji i wierność temu powołaniu nawet jeśli jest wiele palących rzeczy do zrobienia. To były bardzo głębokie treści do których będziemy wracały. Ukazały nam one na nowo wartość naszego powołania i konieczność nawracania się by nim rzeczywiście żyć. Czas jubileuszu to czas dziękczynienia, radości, ale też rachunku sumienia...

„Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona. Ta cząstka, której Maria nie będzie pozbawiona, jest również waszą cząstką, której nikt nie powinien was pozbawiać - tylko jej zazdrośnie strzeżcie, a jeśli z takich czy innych powodów ją tracicie, dzisiaj jest czas powrotu do tej waszej własności. Jest nią przywilej zajęcia miejsca u stóp Pana i możliwość słuchania Jego słowa; to radość spędzania dnia i nocy w przybytku Pana Boga, jak młody Samuel, i powolne uczenie się rozpoznawania Jego głosu, aby wreszcie powiedzieć: mów, bo sługa Twój słucha! Nawet jeżeli niejednokrotnie będzie się was odwodziło od sensowności takiej postawy używając choćby głosu Marty, nie dajcie się zwieść - każdy w Kościele Jezusa ma swoje własne miejsce; każdy w Ciele Mistycznym Chrystusa spełnia właściwą sobie funkcję i nie powinien szukać innej: oko jest okiem, ucho jest uchem, a ręka pozostaje ręką i serce sercem. Nie dajcie się też odwieść od słuchania słów Pana przez własną słabość, zniechęcenie, znużenie czy zmęczenie.”

Po homilii siostry odnowiły swoje śluby zakonne, na nowo oddając swoje życie Bogu i Kościołowi.

Pod koniec Mszy św. wraz ze wszystkimi wiernymi odśpiewaliśmy "Te Deum" wyrażając w tym śpiewie radość, wdzięczność i uwielbienie dla Boga za Jego wielkie dzieła widoczne w naszej historii a także obecnie.

Przed uroczystym błogosławieństwem końcowym br. Prowincjał z mocą zauważył, że ten szczególny czas łaski, odnowienie ślubów i odśpiewanie "Te Deum" jest jak stopa, która miażdży łeb szatana, że to potęga która go pokonała, zwycięstwo które jest naszym udziałem a dzięki temu możemy w wolności i nadziei żyć dla Boga, Jego Duchem.

Po Mszy św. poszliśmy razem cieszyć się tym dniem i otrzymanymi łaskami, pokrzepiając ciała pokarmem doczesnym a serca przebywaniem razem, miłą atmosferą i rozmowami. Brat Marek udzielił nam dyspensy tak, że mogłyśmy na ten czas wyjść poza klauzurę do naszych gości, mogłyśmy też im pokazać nasz ogród. To był bardzo miły i dobry czas, nawet pogoda dopisała, o co zresztą bardzo się modliłyśmy.

Składamy serdeczne wyrazy wdzięczności wszystkim którzy nam pomogli w przygotowaniu tych uroczystości, wszystkim którzy w nich uczestniczyli, szczególnie br. Markowi, za słowa które głęboko w nas pozostały i za miłość jakiej doświadczamy. Bratu Juliuszowi Pyrkowi za oddanie z jakim pełni swą posługę, za to że nas motywował do dobrego przygotowania tego czasu. Wszystkim naszym Braciom którzy mogli przybyć, ale też tym którym się to nie udało. Rok łaski trwa, chcemy z niego zaczerpnąć jak najwięcej, by równie dużo dawać.

 

 

 

Books!